15.10.2009 08:44:00
Duże spadki już drugi dzień z rzędu zanotowała tajlandzka giełda. Wszystko za sprawą obaw o zły stan zdrowia 81-letniego króla tego kraju Bhumibola Adulyadela, który od 19 września przebywa w szpitalu.
Król trafił do szpitala z gorączką, uczuciem zmęczenia i brakiem apetytu. Prócz tego ma problemy z płucami, których leczenie może okazać się długotrwałe.
Zdrowie Bhumibola, najdłużej panującego monarchy świata, jest w Tajlandii bardzo wrażliwą kwestią, ponieważ wiąże się ze sprawą sukcesji. Jego syn i następca tronu, książę Vajiralongkorn, nie cieszy się takim poparciem jak ojciec, którego darzy czcią większość Tajów.
Dlatego stan zdrowia króla z wielką uwagą śledzą rynki finansowe, zwłaszcza w sytuacji wewnętrznego kryzysu politycznego i problemów gospodarczych.
Wcześniejsze wiadomości
» Będą dodatkowe pieniądze dla szpitali 09.10.2009 17:06:00
» Projekt budżetu w Sejmie 08.10.2009 08:09:09
» Schetyna traci szanse na fotel premiera? 08.10.2009 07:42:30